152. Czy to już feminizm?

Przygotowując się do obrony magisterskiej, jako porządny student, przemirzam wszelkie zakątki Internetu. I na swoje nieszczęście, trafiam na bardzo dziwne miejsca i jeszcze dziwniejsze rzeczy, które skutecznie odciągają mnie od nauki. I jestem przerażona.

Może to nic wielkiego. Może po prostu jest taki „trend”. Ale to „trend”, który przestaje mi się podobać, który, w mojej subiektywnej ocenie, rozprzestrzenia się w dzisiejszych czasach jak choroba. Choroba cywilizacyjna, spierdolenie umysłowe, znieczulica i chamstwo. Nigdy nie uważałam się za feministkę, ale…

Na zewnątrz robi się ciepło, piękne kobiety wychodzą na ulicę w krótkich spodenkach, spódnicach mini, pokazują czym ich Bóg łaskawie obdarzył ( akceptuje, jeśli ma co pokazywać, niech pokazuje, oczywiście w ramach zdrowego rozsądku). Na ławce siedzi typowy Janusz, z brzuchem wywalonym na kolana, obok niego siedzi Janusz junior, nieświadomy jeszcze spierdolenia umysłowego, które spłynie niebawem na niego jak zlewka ścieków z okna średniowiecznego domostwa. Koło Januszów przechodza dwie młode dziewczyny, upał, krótkie gacie i koszulki na ramiączkach,nic obscenicznego, nikt nie będzie chodzi w worze z ziemniaków na upale, rozmawiają i śmieją się do siebie. Janusz Senior podąża wzrokiem za dziewczętami za samochodem z ciepłymi lodami, temperatura nagle się podnosi, powietrze gęstnieje, senior szturcha młodego zapatrzonego w telefon.

„E Janusz junior, pa, jakie dupska. Jak by tak wziął i.. yh ( tu wykonuje obrzydliwy gest jakby wyciskał swoją januszowatą, boczkowatą dłonią soczystą pomarańcze) to by wiedziała co to chłop porządny…” i zaśmiewa się rubasznie a jego brzuch balansuje na krawędzi obu kolan. Janusz Junior leniwie odwraca wzork od telefonu, patrzy gdzieś w przestrzeń, chyba nawet nie załapał dokładnie o co chodzi, zaśmiewa się identycznie jak jego ojcowskie wynaturzenie i beznamiętnie odpowiada

„No, dobre dupy”

Młody Janusz ma max 12 lat.

12 lat.

Dla jednych to tylko naiwne śmieszkowanie. Cóż taki młody może wiedzieć? Oni tylko w te telefony paczą, nic nie wiedzą o życiu. Dwulatek powiedział ” o kurwa”? Ooo, hehe, to takie śmieszne. Mały Piotruś powiedział o Marysi „głupia kurwa”? O rany, hyhy weź Piotruś nie mów tak, hyhy Grażyna słyszałaś? HYHY< GŁUPIA KURWA TAK O MARYSI.

Beka życia.

Odpalam telewizor. Wybory jakiejśtamquean2017. Bardzo ładne dziewczyny, nie powiem, że nie, przecież w świecie musi być kontrast. Pierwszy raz w życiu widziałam takie show. Program stworzony właściwie tylko po to, żeby oceniać dziewczyny. Ale żeby nie było za płytko, wcześniej przedstawione są scenki jak to dziewczynki świetnie się bawią. Aktorstwo lvl 99999. Oczyma wyobraźni widzie reżysera tego pięknego spektaklu

"Te, Aśka, wejdź no do wody, tak od tyłu, fala cie pie-olnie to będzie efekt, hehe, cycki podskoczą".

No ok, i Aśka idzie, zarzuca jeszcze włosami, żeby efekt był lepszy, wchodzi do tej wody, lekko podrygując coby kadr był lepiej dopracowany. Za nią kolejna taka Aśka, i kolejna i kolejna… i co ujęcie to inna dupa, inne ujęcie cycków, płaskiego brzucha. Taki trochę zwierzyniec i pokaz tresowanych piesków ale ok, może taka konwencja. Co drugi program w TV, jak nie każdy, jest w ten sposób ustawiamy (jest podaż, jest sprzedaż). W całym programie 70% czasu to pokazywanie dziewczyn w krótkich strojach, w bikini na plaży, w bikini w saunie, w bikini na statku. A dajmy je jeszcze w sukienkach ale żeby nie było, że kraj zacofany i kryjemy piękności to niech dziewuchy popodskakują, żeby majty troche wystawał, buziaczki do kamery.

Ok.

Wybory. Przedstawianie jurry. Same szychy, prezesi jakichś wielkich firm, odzieżowych najczęściej.
Wniosek?
Oceniają jak ich ubrania leżą na ładnych kobietach.

Wypowiadają się kobiety-jury : Szukamy kobiety z klasą, miłej, uprzejmej, inteligentnej…

Zong.

Po czym oni oceniają tę inteligencję? Po tym, która lepiej zakręci dupką w stringsach ( tak, machały, miały nawet superukład z rozkraczaniem nóg na krzesłach). Może ta ocena inteligencji polegała na tym, że szacowali, która z dziewuch wykona dokładny nogami kąt 45 stopni, uśmiechając się przy tym promiennie czyli, że pewnie analizuje w głowie jakiś rozkład sinusoid coby dokładniej zakreślić okrąg lewym pośladem.

Czy tylko mi sie wydaje, że ukryta tu jest jakaś dziwna aluzja? Że inteligencje kobiety można ocenić na podstawie jej wyglądu? A może raczej jest to dopisywanie jakichś głupich ideologii do konkursów polegających na ocenie aparycji kobiet? Nie przedstawili żadnej dyskusji, nie słyszałam ich wypowiedzi, mogę wnioskować tylko po tym co zostało pokazane.

I może nie byłoby w tym nic złego. Może dałoby się to jakoś zaakceptować, każdy jest wyczulony na piękno, fajnie ogląda się ładnych ludzi i nie chodzi tu o jakąś przerysowaną zazdrość. Tylko wszystkie te Janusze juniory patrzą na to i sobie myślą 'No, ociec to mioł racje…"

A później z tego rysują się takie obrazki:

19366062_10207734148511110_3924690809457832517_n

Zdjęcie i podpis, który został wrzucony na jedną ze stron któregoś WORD-u czy jakiejś innej dziwnej strony. Ok, ktoś mógł wrzucić to dla śmiechu. Jednej dziewczynie się to nie spodobało więc wyraziła swoje oburzenie. Lawina nienawiści, która wylała się pod jej postem przekracza wszelkie normy ludzkiego zachowania.

„Je-ana feministka, zamknij ryj”

„Zamknij morde, idź się feminizować gdzie indziej pustaku”

„Popiekła dupa?”

„Haha, widze tu kompleks małego biustu”

I wiele innych od których robi się przykro przy samym czytaniu.

Czyli ogólnie, jeśli ktoś nie wyraża poparcia dla wszechobecnego uprzedmiotawiania kobiet, z góry jest bezbiuściastą, pustą feministką z piekącą dupą. Do dziś nie wiedziała, że to określenie to po prostu synonim słowa „poczucie godności”. Tylko jak to później zweryfikować kiedy twoja koleżanka/matka/córka popełnia samobójstwo bo nie daje sobie rady z myślą, że taki Sebek Internetu, stwierdził, że wolno mu wziąć ją siłą jak jakieś gówno ze sklepowej półki, bo przecież mu wolno.

Bo kobiety przecież się na to zgadzają.

Bo same prowokują.

Bo przecież faceci tego nie krytykują, a kobiety siedzą cicho. A jeśli ktoś mówi „nie traktuj mnie tak” to jest tylko „jebaną feministką”, której nikt nie szanuje. Albo spasioną dupą z pryszczami, której nikt nie chce.

Naprawdę.

Wychowujemy sobie społeczeństwo, które już nie tylko uważa, że kobieta jest od stania przy garach i sprzątania, ale też od tego by cieszyć męskie oko, by być na zawołanie, nie mieć swojego głosu, być poniżaną i zakrzykiwaną, w ciszy znosić obelgi i z pokorą się z nimi zgadzać. Nie mówię o wszystkich mężczyznach, wiem, że istnieją też tacy, którzy zostali wychowani na facetów z klasą, którym takie zachowanie również będzie przeszkadzało. Czy w ten sposób identyfikuje się z jakąś wyższą ideologią? Nie wydaje mi się. Uważam po prostu, że nie wolno uprzedmiotawiać nikogo, szanować się nawzajem, nie uważać kobiet za tępe strzały, które myślą tylko o tym by wyjść bogato za mąż, mieć piękny dom i kudłatego pieska.

-Co studiujesz?
-Fizykę.
-HEHEHE, chyba fizykę płynów w garach przy gotowaniu!

- Robisz prawko?
- Tak.
-Ło Jezu, trzeba wszystkich zaalarmować, że kolejna BABA za kierownico!

Sama niejednokrotnie widziałam facetów, którzy piętnaście razy wjeżdżali na miejsce parkingowe bo nie umieli się równo ustawić. Owszem, faceci statystycznie lepiej sobie radzą za kółkiem. Ale… facet, który wjechał w słup jeżdżąc po pustym parkingu? Phi, no każdemu mogło się zdarzyć, pewnie się wygłupiał. Kobieta, która nie mogła wyjechać z parkingu ? Łooooo, dawaj telefon trza nagrywać filmiki na jutuba, będzie śmieszne, kolejna kobita, pewnie jeszcze blondynka, hehe.
Statystycznie też, to mężczyźni powodują więcej wypadków drogowych.

Chyba nie tylko ja widzę tu dysonans.

Jestem za stereotypowym modelem rodziny. Uważam, że mężczyzna zakładając rodzinę powinien MIEĆ ŚWIADOMOŚĆ, że bierze pod swoje skrzydła coś naprawdę dużego. Że powinien umieć zapewnić sobie i swojej rodzinie odpowiedni byt. Mężczyzna taki nie będzie ograniczał też swojej kobiety, nie będzie stroił fochów jeśli ona będzie zarabiała więcej ani nie będzie czuł się panem i władcą, jeśli kwestia finansowa będzie po jego stronie. Tylko symbioza i wzajemny szacunek, wsparcie i wyrozumiałość. Poczucie bezpieczeństwa, zbudowane nie na chęci dorobienia się czy posiadania przy boku ładnej dupci, ale na miłości. I chciałabym, żeby każdy uczył też tego swoje dzieci. Żeby zwracać uwagę Januszom na ich seksistowskie zachowanie.

Nie ma wyższości płci. Jest szacunek i godność człowieka.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>